Mówi się, że pływający muszą mieć żelazną psychikę zdolną radzić sobie z długim czasem, który przebywa się samotnie w ciszy oglądając jedynie kafelki. To prawda, jednak częściej żelazna psychika przydaje się z powodu osób, które spotykamy na pływalni. Bo niestety zdarzają się osobowości, które nie tylko obrócą w perzynę każdy trening, ale skutecznie pozbawiają przyjemności z pływania pozostałych. Ciężko ich wyłapać przed wejściem i uniknąć kontaktu wybierając inny tor. Zazwyczaj dopiero po kilku długościach basenu wiesz z kim masz do czynienia. Może ty też ich spotykasz?
